niedziela, 4 września 2016

Jak wrócić do zdrowego trybu życia po wakacjach?

Wieczory coraz chłodniejsze, dni coraz krótsze, czasu coraz mniej, a to oznacza jedno - wakacje dobiegły końca. Mimo, że dla niektórych to oznacza koniec świata, ja się cieszę. I to nie dlatego, że już skończyłam szkołę :D Wrzesień to dla mnie taki drugi styczeń. Tysiące nowych postanowień i celów aż mnożą się w moim kalendarzu, Przede wszystkim powrót na siłownie! Bo pomimo tego, że w wakacje mamy więcej czasu, to często odpuszczamy treningi, ćwiczenia i jemy niezdrowo. I ja to w 100% rozumiem, bo sama należę do tych osób. Przecież na wakacje nie zabiorę ze sobą pudełek z jedzeniem, nie odmówię sobie lodów, czy gofrów nad morzem, oscypka w Zakopanym, czy pizzy we Włoszech. Na grillu u znajomych nie nałożę talerza warzyw tylko dlatego, żeby nie zjeść kiełbasy. Wakacje to czas odpoczynku nie tylko fizycznego, ale też psychicznego. 
Ale na szczęście dla naszej figury nadchodzi wrzesień i można zacząć od początku. Jak?





1. Kup karnet na siłownie
Najlepiej od razu na 3 miesiące! Nic nie motywuje bardziej niż wydane pieniądze. Jak już  zainwestujesz sporo pieniędzy (a nie ukrywajmy - całodniowy karnet na dobrą siłownie to dla studenta, czy ucznia nie małe pieniądze) to uwierz - na 100% będziesz chodzić. Ćwiczenia w domu? Ok, ale musisz mieć w sobie dużo motywacji, większy pokój i brak sąsiadów pod spodem..;) Ja teraz za siłownie płacić nie muszę...ale przez to tym bardziej muszę z niej korzystać!




2. Wróć do diety małymi kroczkami
Najpierw wyeliminuj słodycze, napoje, fastfoody, później zacznij zwracać uwagę na to co jesz i ile jesz, a jeśli w wakacje przybyło Ci parę kg i zależy Ci na redukcji to zainstaluj program do liczenia kalorii. Poznasz swoje zapotrzebowanie i po ok 2 tygodniach zapamiętasz mniej więcej ilość makroskładników, które powinieneś jeść. Ja polecam aplikacje FITATU. Często do niej wracam;)




3. Rób zakupy na kilka dni i tylko z listą
Kiedy jestem w rodzinnym domu w każdej szafce czają się na mnie batoniki, czekolady, ciastka, czy cukierki. Ale kiedy jestem u siebie na mieszkaniu na szczęście już nie mam tego problemu. Najlepszym wyjściem jest robienie zakupów samemu. A przed zakupami koniecznie sprawdzenie i spisanie rzeczy, których brakuje i nie zatrzymywanie się przy innych półkach. Na to też jest sposób - robienie zakupów w tym samym sklepie. Znasz już wszystkie alejki i regały na pamięć i nie kusi Cię żeby się przy nich zatrzymać.




4. Przeczytaj książkę motywacyjną
Nie potrafisz się sam zmotywować? Żaden problem. Skorzystaj z pomocy innych. Na rynku książek motywacyjnych jest na pęczki. Jeden rozdział dziennie i motywacja zapewniona. To samo jest z instagramem. Ja po przeczytaniu kilku notek pod zdjęciami mam motywacje nie tylko do ćwiczeń, ale i do życia i spełniania marzeń;)


5. Znajdź kompana do ćwiczeń
Jeśli nie wystarczy, Ci książka, znajdź kogoś w realnym życiu z kim będziesz się wzajemnie wspierał i motywował w codziennym wstawaniu na siłownie, przygotowywaniu posiłków, a później cieszył się z efektów!

6. Daj sobie czas!
Nic nigdy nie przychodzi od razu. Żeby przyzwyczaić do czegoś siebie i swój organizm potrzeba czasu. Daj sobie miesiąc. Po tym czasie zakochasz się w zdrowym jedzeniu i uzależnisz się od ćwiczeń, gwarantuje!


Ja zaczynam, a Ty?;)

INSTAGRAM

8 komentarzy:

  1. U mnie podobnie jest z zakończeniem wakacji - też mam milion postanowień:) właśnie między innymi zapisać się na siłownię z chłopakiem, zacząć się zdrowo odżywiać i ... zacząć zużywać wszystkie kosmetyki jakie mam, bo mam tego stanowczo za dużo ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja nie dam rady wyeliminować słodyczy :D kiedyś próbowałam to jak na złość każdy proponował :D

    grlfashion.blogspot.com
    zapraszam;*

    OdpowiedzUsuń
  3. na pewno muszę wyrzucić śmieciowe jedzenie,bo przez te wakacje bardzo dużo jadłam min.chipsy..
    powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do zdrowego stylu życia zaczęłam przykładać wagę właśnie na wakacjach.

    OdpowiedzUsuń
  5. cenne porady! na pewno z kilku skorzystam! :D dla mnie okazją do powrotu do zdrowych nawyków jest powrót do internatu gdzie mamy regularne posiłki i nie mam jak tu podjadać :)
    pozdro!
    http://sandrowo.blogspot.com/2016/09/zycie-w-internacie-rok-drugi-czas-start.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja już zaczęłam. Karnet na 3 miechy. Ale ja na ten wrzesień czekałam ponad 2 lata, wcześniej nie miałam czasu na siłownię, bo dużo pracuję i nie chciałam poświęcać i tak okrojonego czasu, który mieliśmy z mężem na rzecz siłowni ( pewnie kosztem rozwodu haha ;)). A teraz mały poszedł do żłobka, a ja w końcu mam więcej czasu i z siłowni mogę korzystać bez wyrzutów sumienia. Warto było zaczekać, bo siłownię uwielbiam. Z dietą niestety u mnie trochę gorzej, bo jestem łasuchem, ale staram się nie przesadzać. Pięknie Ci w różu!
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja przez całe wakacje ćwiczyłam biegałam , pracowałam także z tym problemu miec nie będę! Cudownie wygladasz :*

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne zdjęcia :))
    https://everything-by-me.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Jak już tu jesteś - wyraź swoją opinie, a ja na pewno zajrzę do Ciebie;)
Podoba Ci się mój blog? - Zaobserwuj, pewnie zrobię to samo;)