czwartek, 9 kwietnia 2015

black

I nadszedł ten moment, kiedy idąc ulicą można zaobserwować dwie skrajności: ludzi w cienkich sweterkach i bluzach, a z drugiej strony osoby ubrane w zimowe kurtki. Ja zdecydowanie należę do tej drugiej grupy. Odkąd pamiętam było mi wiecznie zimno. W zimie czapka, szalik i rękawiczki były obowiązkowe. Teraz, mimo że zrezygnowałam już z czapki, to często można mnie spotkać z kapturem na głowie. I szczerze zazdroszczę osobom, którym przy temperaturze 5 stopni nie jest zimno w ramonesce! 

sweter - sh, bluzka - no name spodnie - sinsay, buty - converse, naszyjnik - prezent, zegarek - edibazzar













sweter - sh, bluzka - no name spodnie - sinsay, buty - converse, naszyjnik - prezent, zegarek - edibazzar

7 komentarzy:

  1. Ja jeszcze spotkałam nad morze trzecia grupę ludzi opalajacych się...; p ssietnie wygladasz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajny look!<3 Taki na codzień:)

    http://www.justcleo.pl/2015/04/carrot-muffins-with-whipped-mascarpone.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Love this! ♥
    You are making me jealous, pretty!

    adoorablee.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi tez jest zawsze bardzo zimno, ale czasami jest tak że jak widzę słońce to szczęście we mnie tak rośnie, że nie ważne czy zimno, ale muszę się rozebrać i połapać troche promieni słońca ;)

    OdpowiedzUsuń

Jak już tu jesteś - wyraź swoją opinie, a ja na pewno zajrzę do Ciebie;)
Podoba Ci się mój blog? - Zaobserwuj, pewnie zrobię to samo;)